Ból w stopie – czyli jak to jest z tą ostrogą?

Zapalenie rozcięgna podeszwowego to jedna z najczęstszych kontuzji osób biegających. W języku medycznym określa się ten problem jako entezopatia rozcięgna podeszwowego, natomiast potocznie pacjenci używają określenia ostroga piętowa. Problem zazwyczaj zaczyna się znienacka, najczęściej na drugi dzień po treningu, po wstaniu z łóżka odczuwamy kłujący ból pięty. Czasami w czasie biegu odczuwamy dyskomfort tak, jakby mały kamyk uwierał nas w bucie.  Zapalenie rozcięgna podeszwowego to kontuzja przeciążeniowa, spowodowana nadmiernymi obciążeniami treningowymi, doborem nieprawidłowego obuwia, bieganiem po twardym asfaltowym terenie. Wśród czynników predysponujących do wystąpienia problemów wymienia się: nieprawidłowe wysklepienie stopy, stopę o nadmiernej pronacji, stopę wydrążoną oraz zaburzenia elastyczności mięśnia trójgłowego łydki.

Rozcięgno podeszwowe to zbite pasmo elastycznych włókien biegnących od pięty do łuku poprzecznego stopy, nadaje ono elastyczność stopie, chroni krótkie mięśnie stopy oraz stanowi pewną mechaniczną kontynuacje mięśnia trójgłowego łydki, który kończy się ścięgnem Achillesa na pięcie.

Najważniejsze w rozpoznaniu entezopatii rozcięgna jest badanie lekarskie. Opis wystąpienia objawów, lokalizacja bólu, który znajduje się w przyśrodkowej, podeszwowej części pięty, pozwala lekarzowi postawić rozpoznanie. Badania dodatkowe takie jak rentgen, usg czy rezonans magnetyczny służą jedynie wykluczeniu znacznie rzadszych chorób, mogąc dawać ból tej okolicy, takich jak złamania zmęczeniowe kości piętowej, choroby o podłożu neurologicznym: zapalenie nerwów, nerwiaki, zespół kanału stępu. Bardzo często pacjenci mylnie kojarzą, że za ból odpowiada ostroga piętowa.

Pacjenci wyobrażają sobie, że widoczny na zdjęciu osteofit (zwapnienie wychodzące od strony podeszwowej pięty) drażni i uciska stopę. Ostroga piętowa niewiele ma wspólnego z zapaleniem rozcięgna podeszwowego. Wykonanie zdjęcia radiologicznego stopy i uzyskanie opisu radiologa –ostroga piętowa, uruchamia wyobraźnie pacjenta. Owe zwapnienie, opisywane przez radiologów, jako ostroga, ma związek z przyczepem mięśni krótkich stopy- krótkich zginaczy palców. Przeciążenia i mikro-urazy, które związane są z normalnym użytkowaniem stopy,  wraz z wiekiem mogą doprowadzić do powstania ostrogi. Myślę, że w pewnym wieku, większość z nas, gdy wykona sobie rtg, to dowie się, że ma ostrogę, ale nigdy nie bolała nas stopa!

W większości przypadków uzyskuje się poprawę i wyleczenie po zastosowaniu leczenia nieoperacyjnego (zachowawczego). Nie ma uniwersalnego algorytmu postępowania, raczej obowiązuje indywidualne podejście do pacjenta, w oparciu o nasilenie objawów chorobowych i wstępną reakcję na zastosowaną terapie. W przypadku pojawienia się objawów, należy zaprzestać treningu i obciążeń. W zmniejszeniu dolegliwości pomocne będzie chłodzenie bolesnego miejsca, w tym celu proponuje wykorzystać zamrożoną wodę w plastikowej butelce i wykonywać przetaczanie stopy po butelce, przez co najmniej 10 minut, 2 razy dziennie. Wskazane jest również delikatne rozciąganie stopy i mobilizowanie mięśnia trójgłowego łydki i ścięgna Achillesa. Najlepiej gdyby odbywało się to w asyście rehabilitanta. Odpowiedni stretching i mobilizacja mięśni jest nie tylko istotna w leczeniu, a być może jeszcze ważniejsza w profilaktyce. We wczesnej fazie unikać należy chodzenia boso, należy natomiast zastosować wkładki ortopedyczne, które włożone do obuwia, podeprą łuk podłużny i poprzeczny stopy.

Bardzo skuteczny w kolejnych fazach leczenia jest taping, to znaczy zastosowanie specjalnych plastrów, które zarówno wesprą wysklepienie stopy i również odciążą bolesne miejsca. W następnym etapie leczenia pomocna będzie fizykoterapia: ultradźwięki, laser, jonoforeza przeciwzapalna, prądy TENS oraz fala uderzeniowa.

Raczej nie są polecane iniekcje sterydowe, które choć mogą przynieść szybką ulgę, wiadomo, że powodują w tkance łącznej efekty uboczne, które w przyszłości mogą być powodem problemów. Dość nową metodą jest zastosowanie osocza bogato-płytkowego z krwi pacjenta, choć są entuzjastyczne doniesienia, to nie ma jednoznacznych dowodów naukowych. Bardzo rzadko problem z rozcięgnem wymaga postępowania operacyjnego.

Na szczęście problem z rozcięgnem nie zakończy naszej kariery biegacza. Odpowiednio leczony kończy się szczęśliwym wyleczeniem. Gdy po leczeniu, nie odczuwamy już problemu podczas normalnego chodzenia, możemy myśleć o powrocie do treningu. Pamiętajmy jednak o odpowiednim doborze butów! Powrót powinien być stopniowy. Zaczynamy od obciążeń około 50% mniejszych, niż sprzed kontuzji. Zaczynamy od wolnego wybiegania, nie trenujemy siły biegowej i szybkości.

Wrócimy do tego, gdy uzyskamy 100% sprawności.

Pamiętajmy o rozgrzewce i stretchingu!

Udostępnij:

dr n. med. Pawel Walasek

doktor nauk medycznych, specjalista ortopeda traumatolog
Edukacja : ukończył Akademie Medyczną w Warszawie w roku 1998, od roku 2000 związany z oddziałem Urazowo-Ortopedycznym Szpitala Bielańskiego, w roku 2007 uzyskał tytuł specjalisty
ortopedy, w roku 2015 obronił prace doktorską ”Obserwacje kliniczne z analizą powikłań i badanie rozkładu naprężeń dla modelu złamania przezkrętarzowego kości udowej leczonego gwoździem sródszpikowym gamma w różnych jego wariantach”

Dodaj komentarz